Nocny portret część druga, Tamron 90mm

Nocny portret 2, Tamron 90mm i postprodukcja

Sesja ! Nocny portret oraz kolejne zdjęcia z testów Tamrona 90mm opisanego wcześniej podczas sesji z Elżbietą. Kolejne zdjęcia jakie udało mi się zrobić, i krótki opis oraz porady jak wy możecie uzyskać podobny efekt !

Światło

Ech … kur… tego nigdy nie będzie za dużo. Nocny portret niestety ma to do siebie. Dobrą zabawę i wiele satysfakcji daje przechytrzenie nocy i złapanie ekspozycji z odpowiednim światłem. W końcu nasza praca i szukanie tych kilku lumenów więcej opłaciło się !

Nocny portret do łatwych nie należy, szczególnie przy używaniu ISO 1600. Według DxoMark ISO 800 to jest maksimum jakie powinienem używać dla Canona 1200D.

Wyniki DXoMark dla Canona 1200D

Lista porad

  1. Szuka naturalnego światła !  Jest wszędzie, witryny sklepowe, tutaj były to diody, lampki choinkowe, oświetlenie parku, latarnie.
  2. Kiedy robisz zdjęcie ! Przypadek kiedy zastanawiałem się, czemu jedno ze zdjęć jest doświetlone a inne nie koniecznie. Co się okazało ! Lampki MIGAŁY, tak MIGAŁY. To oznaczało, że raz udało mi się złapać oświetloną twarz ani przez kilka lampek dodatkowo. Były białe, mocno, dość punktowe. POMOGŁO ! Największy LOL z całej sesji, załapałem dopiero po chwili 😉 Idąc tym tropem przejeżdżający samochód również może nam pomóc. To jest dopiero kombinowanie !
  3. Użyj reflektora, karton od pizzy z przyklejoną folią aluminiową też się nada. Modelka lub model mogą trzymać to przed sobą.
  4. Jasny obiektyw. To już wiecie.
  5. Szukaj i próbuj nowych rozwiązań.

Moja postprodukcja

Cześć mojego trybu pracy opisałem TUTAJ . Luminara tutaj nie używałem, po prostu nie czułem potrzeby. Luminara wykorzystuje głównie do dopracowania zdjeć krajobrazów, i to też nie wszystkich. Jest to niestety czasochłonne.

  1. Lightroom
    1. CTRL+U.
    2. Temperatura w dół. Wszystko było żółte od koloru lampek. Teraz oddaje nieco bardziej chłodny, zimowy klimat.
    3. Ustawienie ekspozycji na jasną część modelki. Nie wszystko musi być widać ! Czasem mniej to więcej. I tak zazwyczaj trzeba było wszystko rozjaśnić pędzlem.
    4. Zmniejszenie prześwietleń (highlights).
    5. Przyciemnienie czarnego koloru – większy kontrast.
    6. Wyostrzenie – luminancja i kolor – pozwoli pozbyć się szumu od wysokiego ISO.
    7. Vibrance, clarity – odrobinkę.
    8. Przyciemnianie miejscowe (zdjęcie numer 1).
  2. Portrait Pro 17
    1. Standard rysów twarzy (preset).
    2. Zmniejszenie poszcególnych suwaków o połowę – nie lubię kiedy widać ekstensywne przerabianie zdjęcia, to jest po prostu ściema pic na wodę fotomontaż. Delikatnie, owszem.
    3. Wygładzenie cery (dużo nam załatwił Lightroom przy Luminancji koloru).
    4. Wybielenie i wyczyszczenie oczu.
    5. Zmiany przy oczach – załagodzenie kilku zmarszczek, worków i etc 😉

Modelka

Anna Wójcik –  współpraca przez MaxModels.pl

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *