Luminar 2018 vs Lightroom. Wady, zalety i krótki opis.

Recenzja Luminar 2018

Czemu akurat Luminar 2018 ? W skrócie, stosunek cena / jakość / możliwości. Jedyne 70 euro + różnego rodzaju bonusu. Chodź konta na SmugMug-u bym tutaj nie zaliczył. O tym potem w punktach. Lightroom miał duże możliwoście ale głównie przekonał mnie funkcja filtrów i gotowych presetów oraz warstwy.

W zasadzie to bardziej myślałem o tym oprogramowaniu jako o odchudzonym fotoszopie, ewentualnie lightroomie na sterydach. Oczywiście, braki się znajdzie. Nie ma rzeczy idealnych. Aczkolwiek twórcy oprogramowania – MacPhun opublikowali listę zmian. Jako, że jest to zupełnie nowy software to na, nie które trzeba będzie poczekać, myślę, że będzie warto.

Czas na coś nowego z większymi możliwościami odnośnie pojedyńczych zdjęć i spróbowanie czegoś nowego. STRONA LUMINARA

Tutaj od razu możecie zobaczyć co to jest i jak to działa.

Zalety

W kolejności mojej subiektywnej oceny.

  • Warstwy ! Możemy dodawać kolejne wartwy z filtrami oraz nakładać zdjęcia. Działa jak w fotoshopie 😉 Bardzo wygodne.
  • Możliwość użycia presetów– coś jak na instagramie, predefiniowane wartości dla całego zdjęcie. Jeden suwak.
  • Mapy LUT – Look up tables – ustawienia wybranych filtrów (suwaków) i możliwość dalszej modyfikacji.
  • 5 licencji – możemy zainstalować na aż 5 maszynach
  • Dobry plan na rozwój oprogramowania.
  • Funkcja “Erase”. Usuwamy część elementu, Luminar 2018 sam nam uzupełnia odpowiednio wybrany obszar – możemy usuwać obiekty, chmury, skazy.
  • Sporo darmowych dodatków jak np. ostatni – 500 darmowych zdjęć nieba do użycia w swoich własnych fotografiach jak mamy nudne tło. No nie powiem, szacun, na propsie, full wypas miód malina. ALBO zawsze możemy uzyć jakiegoś własnego zdjęcia 😉
  • Moduł “RAW Develop” i “Develop” działają dla plików RAW i zwykłych rastrowych. Możemy w zwykłym JPGu rozjaśniać cienie. No spoko.
  • Dużo więcej opcji niż Lightroom.

Wady

Jak wyżej. W skrócie to jest to czego mi brakuje z lightrooma.

  • Możliwości edytowania większej ilości zdjęć na raz. Możemy wybrać preset i po prostu dodać zdjęcia, wszystko zostanie automatycznie wygenerowane do wybranego folderu. Dalsze obróbka poszczególnych zdjęć niestety zostaje pojedyńczo.
  • Lightroom ma bardzo dobrze zaprojektowane zarządzanie zdjęciami i katalogowania, klikamy na “Sync settings” i zdjęcia są tak samo obrobione z wybranymi elementami. Super opcja, bardzo pomaga. Tutaj tego nie ma ;( Edytujemy zdjęcia pojedyńczo.
  • Czasem mam wrażenie, że Lightroom lepiej zczytuje rawy i ostrość zdjęć jest nieco lepsza. Prawdopodobnie kwestia przyzwyczajenia bo te same ustawienia dają nieco inne rezultaty w obu programach. Muszę się jeszcze przyzwyczaić / sprawdzić, zrobie na ten temat inny post.

luminar warstwy ekran główny start

I co teraz powiesz na to ?

To tak na pierwszy rzut oka, Luminar 2018 czy też po prostu Luminar to raczej uzupełnienie Lightrooma. Lightroom pozwala nam na szybką “wstępną” post produkcję. Luminar za to pozwala skupić się na pojedyńczych zdjęciach i naprawdę “zrobić je na cacy” lub też “wyciągnąć z nich nieco więcej”.

Problem jest też fakt ładowania każdego zdjęcia oddzielnie. Niestety. Trzeba się będzie przyzwyczaić na nowo do kilku kwestii które Lightroom robił za nas automatycznie. Import zdjęć i pełna automatyzacja : dodanie do kolekcji, użycie auto tonacji, użycie wybranego zestawu ustawień (preset) i zastosowanie do wszystkich zdjęć a potem jeszcze możliwość edycji z poziomu lightrooma. Tutaj raczej po prostu wybieramy ustawienia i wyciągamy zdjęcia.

Mój process obróbki

W punktach co robię i jak tutaj Luminar jest opcjonalny. Mamy do Lightrooma plugin, który otwiera zdjęcie w Luminarze z takimi samymi ustawieniami i pozwala nam na dalszą edycję. Zdjęcie mogą nieco odbiegać od siebie ;(

  1. Zdjęcia 😉
  2. Stworzenie kolekcji w LR
  3. Import zdjęć – auto tonacja, użycie własnego presetu do wyostrzania (Sharp 120, Luminocity na około 80), lens correction full i etc
  4. Poprawienie balansu bieli dla każdego zdjęcia, które tego potrzebuje albo lens correction je obróciło
  5. Kadrowanie
  6. Suwaki shadows i highlights, ewentualnie blacks & whites
  7. Poprawki detali na poszczególnych zdjęciach, które są dla mnie wyjątkowo ładne. Paint & Burn, clarity i etc
  8. (Luminar) Sprawdzenie filtrów , presetów, map LUT i elementów jakie wyglądają lepiej dla jakich ustawień
  9. (Luminar) Paint & Burn z wykorzystaniem powyższego czyli dla nieba użyję “Dramatic sky preset” a dla reszty zdjęcia, przykładowo “high contrast”

Generalnie punkty 4-7 są bardzo opcjonalne. Jeżeli mi na jakichś zdjęciach nie specjalnie zależy to zostawiam jak jest i skupiam się na tych kilku, którymi można się pochwalić. Facebook i tak je potem zniszczy 😉

Generalnie Lightrooma ciężko będzie rzucić, Luminar ma jeszcze długą drogę przed sobą a nie zapominajmy, że to dość nowe oprogramowanie. Aktualnie większa wersja wyszła pod koniec listopada, właśnie Luminar 2018.

Czy warto ? Tak !

70 euro to jeszcze nie dramat.

Warto zainwestować w Luminara choćby dlatego, że da nam nowe możliwości jakich Lightroom nie oferuj a przykładowo nie jesteśmy fanami / specami Fotoszopy lub jest dla nas za duża. Narzędzie jakim jest Luminar jest zdecydowanie potężne i bardzo zaawansowane. Zostaje tylko kwestia nauki. Na chwilę obecną nie zastąpi nam do końca Lightrooma, trzeba by po prostu żyć z pewnymi ograniczeniami, aczkolwiek zdecydowanie warty uwagi i swojej ceny.

Osobiści polecam i wracam organizować własny folder ze zdjęciami nieba, które będę używał (z łatwością !) na innych fotkach.

A tu macie logo Luminar.

luminar 2018

 

3 komentarze Dodaj własny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *